Размер шрифта
-
+

Польские сказки / Baśnie polskie - стр. 15

(у ворот останавливает его большой дракон; przy – при, у, brama – ворота), lecz zaledwie rzucił nań jabłko (но, едва /школяр/ бросил на него = в него яблоко; nań – на него), smok skoczył w fosę i zniknął (дракон прыгнул в ров и исчез).

Wtedy odrzucił nogi sokole, ugrzęzłe wraz z szponami w ciele, a skórkę złotego przyłożywszy jabłka do ran skaleczałych, wnet wygoił wszystkie. Nabrawszy pełne kieszenie złotych jabłek, wchodzi śmiało do zamku. Przy bramie zatrzymuje go smok wielki, lecz zaledwie rzucił nań jabłko, smok skoczył w fosę i zniknął.

Zaraz się wielka otworzyła brama (тотчас открылись большие ворота), zobaczył podwórzec pełen kwiatów i drzew ślicznych (увидел он двор, полный цветов и деревьев прелестных); a na wysokim ganku siedziała zaklęta piękna królewna wraz z dworem swoim (а на высоком крыльце сидела зачарованная прекрасная принцесса со своим двором; dwór – двор /например, королевский/).

Ujrzawszy dorodnego młodzieńca (увидев статного юношу; dorodny – дородный, статный), zbiegła ku niemu (сбежала вниз к нему; zbiec – сбежать вниз), witając w nim rada pana i męża (радостная, приветствуя в нём господина и мужа). Wszystkie mu skarby oddała (все сокровища ему отдала), a żak młody został wielkim i bogatym panem (а молодой школяр стал большим и богатым господином); na ziemię wszakże już nie powrócił (на землю, однако, уже не вернулся), bo wielki sokół (потому что большой = огромный сокол), co był strażnikiem i zamku tego (что был сторожем и замка этого), i samej królewny (и самой принцессы), mógł tylko zamek i skarby na skrzydłach swoich na ziemię przenieść (мог только замок и сокровища на крыльях своих на землю перенести). Lecz kiedy nogi postradał (но когда он ног лишился; postradać coś – уст. лишиться чего-л.), w pobliskim lesie na szklanej górze znaleziono jego zwłoki (в близлежащем лесе на стеклянной горе найдено = нашли его останки; góra).

Zaraz się wielka otworzyła brama, zobaczył podwórzec pełen kwiatów i drzew ślicznych; a na wysokim ganku siedziała zaklęta piękna królewna wraz z dworem swoim.

Ujrzawszy dorodnego młodzieńca, zbiegła ku niemu, witając w nim rada pana i męża. Wszystkie mu skarby oddała, a żak młody został wielkim i bogatym panem; na ziemię wszakże już nie powrócił, bo wielki sokół, co był strażnikiem i zamku tego, i samej królewny, mógł tylko zamek i skarby na skrzydłach swoich na ziemię przenieść. Lecz kiedy nogi postradał, w pobliskim lesie na szklanej górze znaleziono jego zwłoki.

Gdy raz z królewną a żoną swoją chodził po ogrodzie zamku

Страница 15